Turystyka - ostatnio dodane

Wzgórze Zamkowe połączone zostało ze Wzgórzem Staromiejskim sztucznym nasypem i mostem, po którym prowadzi ul. Zamkowa. Pagór jest doskonałym punktem widokowym, zwłaszcza na starówkę i położone po przeciwnej stronie zamku wzniesienie o nietypowej nazwie Czwartek.

Wzgórze Zamkowe, niegdyś "porośnięte" stawianymi byle jak domkami, jest dziś oczyszczone i prezentuje doskonale zamek na szczycie. Budynek ten jest drugim, po Bramie Krakowskiej, architektonicznym symbolem Lublina. Główny korpus zamku, z charakterystycznym frontem, to niestety XIX wieczny budynek więzienia, choć trzeba przyznać, że wygląda dość "zamczyście".

Kamienna wieża w Stołpiu, stojąca dziś tuż obok szosy z Chełma do Lublina (około 10 km od centrum Chełma) pochodzi jeszcze ze średniowiecza. Stoi ona na sztucznym, usypanym pagórku obok małego stawu zasilanego ze źródełka (z którego woda była uważana za leczniczą).

Jest to najstarszy budynek we wschodniej Polsce. Przez długie lata podawano czas budowy wieży na X wiek, ale, co może się wydać nieco dziwne, w miarę upływu czasu zabytek coraz bardziej młodniał. Ostatnie badania dendrologiczne przesunęły czas budowy na wiek XII, a moment częściowego zniszczenia wieży na koniec XIII wieku. Jej przeznaczenie (mieszkalne? sakralne? obronne?) do dziś nie zostało w pełni wyjaśnione.

Góra Katedralna ,wraz z wieloma swoimi zabytkami, mieści się w samym centrum Chełma. Obok katedry znajduje się niewielkie i płaskie, sztucznie usypane wzgórze o wysokości 7 do 17 metrów i powierzchni 40 na 60 metrów. To tzw. Wysoka Górka - pagórek skrywający relikty średniowiecznej rezydencji Daniela Romanowicza.

Na północnych przedmieściach Chełma, na podmokłych terenach dawnej wsi Bieławin, można obejrzeć resztki średniowiecznej wieży.

Do dziś nie ma pewności, kiedy i przez kogo została zbudowana wieża. Najwcześniejsza z możliwych to budowa wieży przez księcia Halicko-Włodzimierskiego Daniela Romanowicza, który w latach 30. i 40.  XII wieku zbudował monumentalną rezydęcję na Wysokiej Górce w Chełmie, a możliwe, że także wieżę w Stołpiu.

Historycy częściej przypisują ufundowanie bieławińskiej wieży księciu Jerzemu I, który władał  Księstwem Halicko-Włodzimierskim w latach 1301 – 1308. Niektórzy przesuwają czas budowy wieży na późniejszy okres – miałby ją zbudować dopiero Kazimierz Wielki.

Hrubieszów to liczące około 20 tysięcy mieszkańców miasto, stolica powiatu i regionu, najdalej na wschód wysunięte miasto Polski (18 km od przejścia granicznego z Ukrainą w Zosinie).

Gród istniał tu najprawdopodobniej już w czasie powstawania państwa polskiego, jako jeden z Grodów Czerwieńskich. Został przyłączony do Polski w 1366 roku, a magdeburskie prawa miejskie otrzymał w roku 1400.

Na Ziemi Hrubieszowskiej, zważywszy na jej burzliwą i często krwawą historię - a więc częściej czasy burzenia niż budowania, ocalało zaskakująco wiele ciekawych zabytków (aczkolwiek nie zawsze w dobrym stanie). Najwięcej z nich nagromadziło się w Hrubieszowie, ale w jego bliższych i dalszych okolicach też ich nie brakuje. Najciekawsze pod tym względem miejscowości  to przede wszystkim Gródek, Masłomęcz, i położony nieco dalej Kryłów.

Tuż obok Hrubieszowa, miedzy miastem a granicą ukraińską, leży wyniosłe grodzisko, prawdopodobnie będące pozostałością wielkiego grodu Wołyń.

Masłomęcz leży niecałe 10 km na południe od centrum Hrubieszowa i jest słynną na cały świat „stolicą" gockiej Kotliny Hrubieszowskiej. Goci przybyli do kotliny w okolicy roku 100, a odeszli stąd około 375 roku, prawdopodobnie zmuszeni do ucieczki przed Hunami. Zanim odeszli, skolonizowali większość żyznej Kotliny Hrubieszowskiej. Było ich tu około 10 tysięcy, z tego dwa tysiące zamieszkiwało w Masłomęczu.

Na południe od wioski Czermno (przy trasie do Tyszowiec), zaraz za mostkiem nad doliną Sieniuchy, znak pokazuje zjazd do grodziska. Wąska, ale dobrze utrzymana droga zaprowadzi nas z szosy prosto pod jego wysokie wały.

Jest bardzo prawdopodobne, że są to pozostałości znanego z kronik, ogromnego niegdyś grodu Czerwień, będącego stolicą Grodów Czerwieńskich, pogranicznego terenu między Polską a Rusią (podstawą tego przypuszczenia jest podobieństwo nazw Czermno i Czerwień, a także wielkość grodziska).

Na południowo-wschodnim krańcu Lubelszczyzny, jedynie 10 kilometrów od granicy z Ukrainą, na Grzędzie Sokalskiej, leży prawie całkiem zapomniane, tajemnicze grodzisko Posadów.